Zbieramy materiały

Nieustająco poszukujemy materiałów - dokumentów, zdjęć, wspomnień... W ciągu kilku dni wykonujemy kopie, zwracając oryginalne pamiątki właścicielom. Jeśli jesteś w posiadaniu interesujących materiałów - prosimy o kontakt!

wspomnienia o mieście i ludziach

wspomnienia o mieście i ludziach

Zobacz też

co nowego w galerii:


Strona istnieje dzięki życzliwości i społecznej pracy autorów tekstów

POLECAMY



Strona głównadawny Wołomin • Ochotnicza Sztraż Pożarna
Ochotnicza Sztraż Pożarna
25. jubileusz Ochotniczej Straży Pożarnej miasta Wołomina
Wycinki - Inne
Wpisał Łukasz Rygało   

1908 - 1933

Kronika OSP_12 Wydawnictwo Jubileuszowe opracowano celem źródłowego poinformowania społeczeństwa o tem, co zdziałała Wołomińska Straż Pożarna Ochotnicza w ciągu 25-lecia swego istnienia.
Wiele trudu, pracy i poświęcenia przyszło ponieść organizatorom Wołomińskiej Ochotniczej Straży Pożarnej w przełamaniu oporu i wręcz wrogiego stanowiska władz zaborczych, odnoszących się zawsze z wielką nieufnością do wszelkich poczynań zmierzających do stworzenia takiej, czy innej placówki, nim uzyskano wreszcie pozwolenie na stworzenie w Wołominie placówki służącej wyłącznie do celów obrony przeciwpożarowej.
Szczera miłość obywatelska i poczucie dobra publicznego, oto pobudki jakiemi kierowali się organizatorzy tej placówki, której w udziale przypadło przynieść mieszkańcom tutejszego miasta i okolic, wielkie korzyści, nietylko pod względem ratowania mienia i zagrożonego życia ludzkiego, lecz i pod względem kulturalno-oświatowym.
Więcej…
 
Czesław Zygmunt Trzciński (19.07.1930 - 13.09.2010)
Ludzie - Życiorysy
Wpisał Anna Wojtkowska   
"Bogu na chwałę, ludziom na ratunek"

Minął rok od śmierci Zygmunta , a rodzina nadal nie może uwierzyć, że tak już będzie zawsze. Miał osiemdziesiąt lat i swoich bliskich, do kochania: żonę Zdzisławę, dzieci: Jolę i jej męża Andrzeja, Andrzeja i jego żonę Beatę oraz Agatę i jej męża Ireneusza, a szczególnie wnuki: Łukasza, Annę, Kamila, Paulinę, Tomka, Artura, Karolinę i Michała, którzy byli jego radością i dumą, a którymi nie zdążył się w pełni nacieszyć i napatrzeć jak rosną, zdobywają sukcesy zawodowe, zakładają swoje rodziny...Pożarnictwo było jego pasją, to ono dotychczas pochłaniało go bez reszty, w jego przypadku "bez reszty" to "Bogu na chwałę, ludziom na ratunek". Służbę innym uważał za swój pierwszy obowiązek. A gdy przeszedł na zasłużoną emeryturę cieszył się z każdej chwili spędzonej z rodziną. Jednak niedługo nadszedł czas choroby. Nigdy nie sądził, że tak bezwzględnie rak wkroczy w jego życie. I poddawał się posłusznie wszystkim działaniom leczniczym, nie tracił nadziei ani uśmiechu...

Urodził się 19 lipca 1930 r. w Jagodnem k/Garwolina w chłopskiej rodzinie Jana i Józefy z d. Winek, miał braci: Konstantego, Jana i Aleksandra.

Więcej…
 
Jednodniówka OSP - rok 1938
Wycinki - Inne
Wpisał Łukasz Rygało   
Kroniki OSP_5 Oryginalny tekst broszury wydanej w 1938 roku z okazji 30-lecia OSP w Wołominie

Krótki rys historyczny Stowarzyszenia Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołominie z okazji 30-lecia jej istnienia i poświęcenia nowego sztandaru.

I

Ochotniczą Straż Pożarną w Wołominie powołano do życia i czynu w roku 1908. Nowopowstała placówka intensywnie rozpoczęła swoją działalność nie tylko na polu społeczno-kulturalnym, lecz także była czujną w walce z żywiołami i zawsze spieszyła z pomocą społeczeństwu bezinteresownie, kierując się hasłem ?dla chwały Majestatu Bożego ? brońmy bliźniego".

Okres 30-tu lat istnienia Straży, ma tak za sobą piękną przeszłość, że chcąc opisać szczegółowo, trzeba byłoby na to-poświęcić tomowe stronice. Szczupłe ramy ?Jednodniówki" pozwalają tylko na zasygnalizowanie ważniejszych momentów historii, by choć w ten sposób upamiętnić rozwój Wołomińskiej Straży w tym czasokresie.

Więcej…
 
Kapelmistrz
Ludzie - Życiorysy
Wpisał Danuta Michalik   

Franciszek Wodiczko (1882 - 1950)

Franciszek Wodiczko urodził się16 września (lub 18 września) 1882 r. w Zamościu w powiecie lubelskim. Był synem Wacława i Anna z Felklów. Ojciec Franciszka był Czechem, pochodził z miejscowości Nehanice. Był muzykiem wojskowym i dyrygował orkiestrami wojskowymi na Węgrzech i w Rosji. Osiadł w Polsce w połowie XIX w. Chociaż Wacław bardzo silnie związany był ze swoją ojczyzną, jego syn Franciszek czuł się już Polakiem.

Franciszek ukończył Gimnazjum Państwowe w Suwałkach (w latach 1890-1900) i klasę skrzypiec w warszawskim Instytucie Muzycznym.

Więcej…
 
Krótka historia OSP w Wołominie
Ludzie - wspomnienia
Wpisał Zdzisław Wacław Michalik   

Kronika OSP_5 Budynek główny Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołominie to przede wszystkim sala kinowa, która w szczególnych okolicznościach była też salą teatralną. Odbywały się w niej uroczystości społeczne i oświatowe. Po zburzeniu kościoła w sierpniu 1944 roku przez wycofujące się wojska niemieckie, odprawiane były nabożeństwa, a nawet mecze bokserskie. Na piętrze mieściła się sala prób Orkiestry Dętej i biuro zarządu OSP. W miejscu gdzie obecnie stoi budynek transformatorowni energetycznej, istniała bardzo ważna dla ćwiczeń sprawnościowych strażaków, kilkupiętrowa wspinalnia. Dużo emocji u osób obserwujących ćwiczenia budziło samo ratowanie się przy pomocy liny, mające fragmenty skoków spadochronowych. Pamiętam, że zwycięzcą zawodów sprawnościowych był strażak nazwiskiem Kaczor (?). Inni, a liczni strażacy, niewiele mu ustępowali.

Gospodarzem i dozorcą całego budynku był pan Połomski. Zaś jednym z bardzo zasłużonych strażaków w tamtym czasie był Zielewski (?), ojciec zamordowanego pod koniec 1944 roku syna Aleksandra, który podzielił los swoich kolegów Zbyszka Jugo syna warszawskiego strażaka i instruktora hutniczej straży pożarnej huty "Praca" w Wołominie i Janusza Janczewskiego (?) syna znanego w tamtym czasie kolejarza.

Więcej…
 
O moim pryncypale
Ludzie - wspomnienia
Wpisał Zdzisław Wacław Michalik   

Dawno, dawno temu, bo jeszcze przed pierwszą wojną światową, w Wołominie, w restauracji zwanej "Pod Strzechą", odbywał się bankiet, fundowany przez właściciela garbarni ? pana Bajera. Uczestnicy bankietu fetowali szefa grupy mechaników, którzy po mistrzowsku wykonali modernizację miejscowej garbarni. Jednym z uczestników imprezy suto zakrapianej alkoholem był pan Feliks Koprowicz, szef tej grupy właśnie. Po kilku toastach wzniesionych na cześć mistrza, jeden z uczestników bankietu zgłosił propozycję, aby pan Koprowicz związał się na stałe z Wołominem. Właśnie nadarza się okazja wprost wyśmienita, jest bowiem do sprzedania duży lokal sklepowy przy ulicy Kościelnej, w którym energiczny pan Feliks może osiągnąć handlowy sukces. Spożyty alkohol ułatwił podjęcie decyzji kupna lokalu i w ten sposób pan Koprowicz stał się właścicielem firmy "Sklep Polski Feliksa Koprowicza" w Wołominie.

Więcej…
 
OSP - historia do 1939 roku
Historia - przed 1939
Wpisał Łukasz Rygało   

Kroniki OSP_10 Z przekazów ustnych wiemy, iż na terenie Wołomina funkcjonowała wyspecjalizowana jednostka do gaszenia pożarów pod nazwą Ochotniczo-Królewska Straż Pożarna. W 1908 roku kilku obywateli ówczesnej wsi Wołomin wystąpiło z inicjatywą założenia w Wołominie Ochotniczej Straży Pożarnej. Zamiar ten zrealizowali m. in. inż. Henryk Wojciechowski - pierwszy prezes OSP, Gustaw Heine - pierwszy naczelnik OSP oraz panowie: Kwapiszewscy, Lasota, Pokrzywaniecki, Sarnacki, Połonecki, Ciuk i Szymański, tworząc zarazem pierwszy skład Zarządu OSP. Prezes inż. Wojciechowski ofiarował aktem notarialnym plac o powierzchni 6.000 m kw., na którym wybudowano drewnianą szopę służącą za strażnicę OSP. Ofiarowany plac znajdujący się obecnie w centrum Wołomina, służył do różnych celów m. in. zorganizowano tam pierwszy rynek, który był jedynym źródłem dochodów OSP. Z wpływów pochodzących za tzw. "placowe" zgromadzono środki finansowe na budowę murowanej strażnicy. Z pierwszych wpływów zebranych za placowe na targowisku zakupiono niezbędny sprzęt w tym: 1 sikawkę (używaną), 6 beczkowozów drewnianych, 2 bosaki oraz ekwipunek dla strażaków tj. drelichowe mundury, hełmy, pasy i topory.

Więcej…
 
Założyciel miasta
Ludzie - Życiorysy
Wpisał Marzena Kubacz   

Kroniki OSP_8 Henryk Konstanty Woyciechowski herbu Jelita

Henryk Konstanty Woyciechowski herbu Jelita (1851 - 1934)

Rodzina

Henryk Konstanty Woyciechowski urodził się w 1851 r.1 Był synem Aleksandra2 i Bolesławy z domu Sawiczewskiej. O ojcu Henryka Konstantego tak pisze Z. Nałkowska: ?Wiedziałyśmy o nim, że walczył w powstaniu 1863 roku. Raz opowiadał nam, że dane mu było widzieć Mickiewicza, którego ? jeszcze jako młodzieńca ? pokazał mu ktoś w wileńskim kościele.?3 Nieco więcej wiadomo o rodzinie matki. Bolesława pochodziła ze znakomitej krakowskiej familii. Jej ojciec, późniejszy dziadek Henryka Konstantego, Józef Tomasz Sawiczewski był profesorem farmacji i toksykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.4 Liczne rodzeństwo Bolesławy otrzymało staranne wykształcenie, przyrodni bracia byli gorącymi patriotami i działaczami niepodległościowymi.5

Więcej…
 


 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack