Nieustająco poszukujemy materiałów - dokumentów, zdjęć, wspomnień... W ciągu kilku dni wykonujemy kopie, zwracając oryginalne pamiątki właścicielom. Jeśli jesteś w posiadaniu interesujących materiałów - prosimy o kontakt!
Lata te są dalszym ciągiem sukcesów siatkarzy Huraganu. Pod koniec roku 1953 kierownictwo sekcji piłki siatkowej obejmuje Jerzy Cudny. Jak do tego doszło wspomina Zdzisław Michalik jego szkolny i boiskowy kolega:
Oto kilka zdań o wołomińskim najpierw futboliście, a później dożywotnio siatkarzu i działaczu, czyli o panu Jerzym Cudnym, byłym członku dzikiej drużyny ?Lilianka". Pochodził z tej grupy absolwentów Szkoły Powszechnej nr 1 w Wołominie, która kochając sport rozkładała to uczucie w równej mierze na siatkówkę i piłkę nożną. Tak było do pewnej niedzieli, podczas której pan Jerzy w meczu mistrzowskim z lokalnym rywalem ?Turowianką" wystąpił w drużynie Huraganu na pozycji libero. Gdy był z piłką dokładnie w środku boiska, został brutalnie zaatakowany tak zwaną nakładką, przez naszego kolegę J.Z. grającego również na pozycji libero w rywalizującej z Huraganem - Turowiance. Rozległ się tak głośny trzask łamanej kości, że gdybym tego nie słyszał i nie widział, trudno byłoby mi uwierzyć, że tak się stało.
Po odejściu z funkcji trenera Borysa Tokarskiego, trenerem siatkarzy Huraganu od września 1962 został pptk mgr Wiesław Piotrowski, z którym jego podopieczni osiągali największe sukcesy. A tak o trenerze Piotrowskim pisała ówczesna prasa:
Olbrzymią rolę w walce o wejście do I ligi odegrał trener wołomińskich siatkarzy mgr Wiesław Piotrowski. Kiedy przyszedł do Wołomina wiedział, że czeka go żmudna i ciężka ?orka". Dzięki systematycznej, pełnej poświęceń pracy, wprowadzeniu żelaznej dyscypliny potrafił osiągnąć cel zamierzony. Wiesław Piotrowski jest postacią ogólnie znaną w światku siatkarskim. Absolwent AWF, były reprezentant Polski. Siatkówkę uprawia ponad 22 lata. Dzięki magicznym sztuczkom, jakich dokonywał na boisku, dzięki doprowadzonemu do perfekcji wyszkoleniu technicznemu zyskał miano ?FAKIR". W pracy trenerskiej miał i ma b. poważne osiągnięcia. Prowadził w ligowych bojach i Lotnika, był trenerem Kadry Narodowej.
Od roku 1964 siatkówka uzyskała rangę dyscypliny olimpijskiej. W Tokio po raz pierwszy w dziejach sportu odbył się turniej tej popularnej gry. Pierwszy złoty medal olimpijski zdobyli siatkarze ZSRR, srebrny Czechosłowacja, a brązowy Japonia, co zostało uznane za swego rodzaju niespodziankę. Polacy nie zakwalifikowali się do turnieju olimpijskiego, jednak jeszcze przed olimpiadą pokonali późniejszych mistrzów olimpijskich sia tkarzy ZSRR. Piszę o tym dlatego, że dla kibiców wołomińskich nadarzyła się rzadka okazja oglądania na własnym terenie zespołów mających w swoich szeregach kadro wiczów.
Dwanaście zespołów, które uczestniczyły w rozgrywkach ligi międzywojewódzkiej sezonu 1965/66 zakończyło mistrzowskie mecze. Przyszedł czas na siatkarski rachunek sumienia. Tak wyglądała końcowa tabela:
Huragan Wołomin 17 pkt
LZS Mazowsze 16 pkt
Gwardia Szczytno 13 pkt
Gwardia Białystok 10 pkt
Pogoń Siedlce 10 pkt
AZS Olsztyn 8 pkt
Włókniarz Białystok 7 pkt
OKS Olsztyn 5 pkt
AZS Białystok 4 pkt
Victoria Bartoszyce 0 pkt
Aktualny lider tabeli, eksligowy Huragan, był faworytem wielu sympatyków siatkówki i nie zawiódł ich. Zwyciężył w mistrzostwach ligi międzywojewódzkiej bez specjalnego wysiłku, będąc we wszystkich spotkaniach klasą dla siebie. Wygrał wszystkie mecze tracąc tylko 10 setów, podczas gdy następny zespół w tabeli LZS Mazowsze już 20 setów.
Po latach tłustych przyszły lata chude. Siatkarze Huraganu Wołomin znaleli się na równi pochyłej. Coraz trudniej przychodziło im walczyć o sukcesy. Złożyło się na to wiele czynników, a najważniejszym z nich był brak pieniędzy, o czym będzie mowa w tym odcinku.
W marcu zakończyły się rozgrywki w lidze międzywojewódzkiej i jeszcze raz Huragan otrzymał szansę walki o II ligę. Po przebrnięciu przez sito eliminacji, w dniach od 5 do 7 kwietnia 1968r odbyły się w Wołominie mecze półfinałowe o awans do finału i wejście do II ligi. W turnieju wzięły udział trzy zespoły: Huragan Wołomin, AZS Poznań i Stal Grudziądz.
Po porażce z AZS Poznań 2:3 i pokonaniu Stali Grudziądz 3:1 znowu prysnął sen o II lidze. Ostateczna kolejność:
Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych były bardzo trudne. Zniszczony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie były sprzyjającymi okolicznościami do odbudowy i działania organizacji sportowej. Były z pewnością inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po zawierusze wojennej do miasta, rozpoczęła wytrwałą pracę na rzecz odbudowy klubu. Młodzież wołomińska pragnąc normalności gremialnie garnęła się do klubu, który jednak z trudem pokonywał piętrzące się trudności występujące szczególnie w zapewnieniu niezbędnych środków na zakup sprzętu sportowego, zatrudnienia szkoleniowców i remontu zniszczonego przez wojnę boiska. Poza tym "Huragan" nie posiadał stałej siedziby klubowej, w której mogła być skoncentrowana cała działalność organizacji, jej funkcje zarządzania, szkolenia i wychowania młodzieży oraz organizowane dla niej godziwej rozrywki i zabawy, będące koniecznym przerywnikiem w zajęciach sportowych na boisku. Brak odpowiedniego lokalu klubowego uniemożliwiło prowadzenie prawidłowej działalności.
Wielu mieszkańcom Wołomina historia regionalnej siatkówki kojarzy się z postacią Jerzego Cudnego, który przez 34 lata był kierownikiem sekcji. ? Jak każdy młody człowiek zaczął od kopania piłki nożnej. Los zrządził jednak, że w czasie jednego z meczów doznał skomplikowanego złamania nogi i po rekonwalescencji nie wrócił już do czynnego sportu ? wspomina Ryszard Mazurek, przyjaciel Jerzego Cudnego i pomysłodawca memoriału. Chociaż zapowiadał się na niezłego piłkarza, siatkówka była zawsze mu bliska, by w pewnym momencie stać się jego bezinteresowną miłością.
W czasie okupacji hitlerowskiej działał w konspiracji, uczestniczył w tajnych Mistrzostwach Warszawy w piłce nożnej, był członkiem Harcerskiej Kompanii Szturmowej "Jerzyki", gdzie przybrał pseudonim "Jur". Brał udział w akcji "Burza", której zadaniem było zlikwidowanie niemieckich oddziałów cofających się za Wisłę w połowie 1944 roku.
MKS "Błękitni" został powołany we wrześniu 1959r uchwałą Prezydium Zarządu Wojewódzkiego Szkolnego Związku Sportowego. Podstawą do powołania były bardzo dobre wyniki sportowe Szkolnego Klubu Sportowego ?Start? przekształconego w SKS ?Błękitni? przy Technikum Przemysłu Szklarskiego w latach 1955-59.
Bazą selekcji i doboru była młodzież w/w Technikum. MKS kontynuował pracę w dwóch podstawowych sekcjach: piłki siatkowej i lekkiej atletyki. W roku 1963 powołano trzecią sekcję w piłce ręcznej. Trenerami i opiekunami byli: Stanisław Piotrowski - piłka siatkowa; Czesław Chwedoruk LA; Stanisław Suliński - piłka ręczna. MKS przez cały okres swego istnienia plasował się w czołówce krajowego rankingu MKS-esów.