|
Życiorysy
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisany przez Marzena Kubacz
|
|
„Jako mały chłopiec chciałem zostać księdzem, a potem oficerem. Zostałem i księdzem i oficerem.”
Kościół
„Ta świątynia to żywa historia Rzeczypospolitej, od Chrztu Polski po powołanie Karola Wojtyły na Papieża. Dzieci winny zaczynać naukę historii od zapoznania się z tymi freskami. Ich powstanie to wielka zasługa parafian i księdza Prałata Jana Sikory” - powiedział ksiądz Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź podczas pobytu w Wołominie w 2006 roku.
Najstarszy kościół parafialny w Wołominie pw. Matki Bożej Częstochowskiej swój dzisiejszy kształt architektoniczny, wystrój i wyposażenie wnętrza oraz dekorację malarską zawdzięcza księdzu Prałatowi Janowi Sikorze, długoletniemu proboszczowi tej parafii.
Ksiądz Prałat przyjechał do Wołomina 18 czerwca 1962 roku. Świątynię w Wołominie zastał w stanie surowym, niedawno odbudowaną po zniszczeniach wojennych. Zapewne żyją jeszcze w Wołominie mieszkańcy, którzy pamiętają, jak w sierpniu 1944 roku Rosjanie zburzyli część wieży przedwojennego kościoła, a we wrześniu Niemcy, wycofując się z Wołomina, wysadzili w powietrze pozostałą jej część. Wieża upadając, swoim ciężarem przygniotła kościelną nawę. 27 sierpnia 1949 roku, wokół pozostałych w tym miejscu gruzów, przeszli w procesji żałobnej mieszkańcy miasta, prowadzeni przez księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który wówczas wizytował parafię. Dwa lata później, w 1951 roku, mury kościoła zostały podniesione z ruin. 11 października 1953 roku kościół został poświęcony; do jego wnętrza powrócił cudownie ocalony w czasie wojny obraz Patronki - Matki Bożej Częstochowskiej, fundacji pierwszego wołomińskiego proboszcza, księdza Jana Golędzinowskiego. Parafia miała zacząć nowe życie.
|
|
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisany przez Anna Wojtkowska
|
"Boże, jak ten czas szybko zleciał i jak wiele pozostało po nim historycznych, osobistych i rodzinnych wspomnień" M. P. Cichecki
Odszedł 22 listopada 2010 roku Miron Paweł Cichecki zasłużony, honorowy obywatel miasta Wołomina
Taką wiadomość mieszkańcy Wołomina przekazywali sobie przez kilka dni. Przystawali pod "drzewem pamięci" przy ulicy Kościelnej róg Legionów, by przeczytać nekrolog informujący o dacie śmierci i dacie uroczystości pogrzebowych, a nade wszystko informacje o CZŁOWIEKU, który w 2005 r. otrzymał tytuł "Honorowego Obywatela Wołomina". Wówczas znalazł się wśród takich osobistości jak: Józef Piłsudski, Henryk Konstanty Woyciechowski, Władysław Korsak, Edward Śmigły Rydz, ks. Jan Sikora i ks. abp Sławoj Leszek Głódź.
|
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisany przez Anna Wojtkowska
|
|
"Bogu na chwałę, ludziom na ratunek"
Minął rok od śmierci Zygmunta , a rodzina nadal nie może uwierzyć, że tak już będzie zawsze. Miał osiemdziesiąt lat i swoich bliskich, do kochania: żonę Zdzisławę, dzieci: Jolę i jej męża Andrzeja, Andrzeja i jego żonę Beatę oraz Agatę i jej męża Ireneusza, a szczególnie wnuki: Łukasza, Annę, Kamila, Paulinę, Tomka, Artura, Karolinę i Michała, którzy byli jego radością i dumą, a którymi nie zdążył się w pełni nacieszyć i napatrzeć jak rosną, zdobywają sukcesy zawodowe, zakładają swoje rodziny...Pożarnictwo było jego pasją, to ono dotychczas pochłaniało go bez reszty, w jego przypadku "bez reszty" to "Bogu na chwałę, ludziom na ratunek". Służbę innym uważał za swój pierwszy obowiązek. A gdy przeszedł na zasłużoną emeryturę cieszył się z każdej chwili spędzonej z rodziną. Jednak niedługo nadszedł czas choroby. Nigdy nie sądził, że tak bezwzględnie rak wkroczy w jego życie. I poddawał się posłusznie wszystkim działaniom leczniczym, nie tracił nadziei ani uśmiechu...
Urodził się 19 lipca 1930 r. w Jagodnem k/Garwolina w chłopskiej rodzinie Jana i Józefy z d. Winek, miał braci: Konstantego, Jana i Aleksandra.
|
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisany przez Anna Wojtkowska
|
|
W mrocznym czasie II wojny światowej i okupacji podzielił los wielu wybitnych ludzi kultury i nauki. On polski profesor, poseł na sejm, psycholog i pedagog przyjął pseudonim "Znachor" i walczył o lepszą Polskę dla swoich dzieci i dzieci polskich rodzin, zginął na Majdanku.
Urodził się 1 września1897 r. w Rabie Wyżnej – na Podhalu jako syn Józefa i Marii - nauczycielki.
|
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisany przez Anna Wojtkowska
|
|
Bronisław Zawadzki ps. Stanisław Badowski, Kot1 (7.12.1900 - 27.10.1943) w pamięci ówcześnie pracujących nauczycieli pozostał jako bardzo dobry, szczery i uczynny kolega, gorący patriota, wierzący, że trud i walka, poniewierka i tułaczka Polaków zostaną kiedyś uwieńczone wolnością Ojczyzny. Sam tego nie doczekał, choć bardzo pragnął i do końca nie wyzbył się nadziei.
Urodził się 7 grudnia 1900 r. w Kociszewie koło Grójca jako syn Antoniny i Michała Zawadzkich. Dzieciństwo spędził w Bolewicach, gdzie jego rodzice prowadzili gospodarstwo rolne. Od najmłodszych lat brał udział niemal we wszystkich czynnościach gospodarskich. Jak mówił, czasem odpoczynku był dla niego pobyt w szkole, ponieważ lubił się uczyć a szczególnie pasjonował się historią Polski. Seminarium Nauczycielskie ukończył w Warszawie. Służbę wojskową odbywał w podchorążówce w Modlinie i ukończył ją w stopniu porucznika. Po wyjściu z wojska pracował przez trzy lata w wieczorowej szkole powszechnej w Nieporęcie. Stąd przeniósł się do Wołomina i w roku szkolnym 1937/1938 rozpoczął pracę w 7-klasowej żydowskiej Publicznej Szkole Powszechnej Nr 3, z polskim językiem nauczania w Wołominie, przy ulicy Warszawskiej. Pracował także w wołomińskich powszechnych szkołach publicznych nr 1, 2 i 4. Jednocześnie studiował zaocznie fizykę i historię.
|
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisany przez Anna Wojtkowska
|
|
Córka Franciszka (1869-1940) i Leonardy (1877-1944) Badetków. Miała liczne rodzeństwo: siostrę Anielę Rollinger (1913-2001), Eugenię, Stanisławę oraz braci Karola (1902-1980), Wacława i najmłodszego Telesfora (1920-1992).
Była matką pięciorga dzieci: najstarszej Marii (15.08.1925-1977), Edmunda (16.11.1927-8.01.1996), Wandy (ur.28.09.1929), Sabiny (ur.11.12.1931) i najmłodszego Stefana (ur.12.05.1941). Zajmowała się domem i opieką nad swoim potomstwem.
|
|
Ludzie -
Życiorysy
|
|
Wpisany przez Agata Bochenek
|
|
Artysta grafik, repatriant z Kazachstanu, w latach dwudziestych ubiegłego stulecia osiedlił się w Wołominie w małym domku przy ul. Poniatowskiego. W podzięce Matce Boskiej Częstochowskiej za szczęśliwy powrót do ukochanego kraju, współtworzył z pierwszym proboszczem budowanego w Wołominie kościoła, księdzem Janem Golędzinowskim, dekoracje obrazujące liturgię w Piśmie. W czasie okupacji Marian Tuszyński włączył się do walki podziemnej, prowadzonej przez grupę młodych wołominian.
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 1 z 13 |
|